Wywiad z artystą: NoweHafty

Tak się jakoś wydarzyło, że do rozmowy zaprosiłam kolejną Katarzynę! Tym razem jest to właścicielka marki NoweHafty – niesamowicie zdolna, pomysłowa i odważna! Nie ma co się rozpisywać i dłużej trzymać Was w niepewności – sami zobaczcie!

  1. Kasiu, tak na wstępie powiedz, co się kryje pod nazwą NoweHafty?

NoweHafty mogę określić mianem „małej marki handmade”. Początkowo powstała jako miejsce, gdzie pokazywałam światu swoje pierwsze kroki z haftem. Dzisiaj określę ją jako miejsce dla wszystkich miłośników haftu. Kieruje swoje działania zarówno dla osób szukających piękna, dla których haftuję na zamówienie, ale też do innych haftujących. Dla nich z kolei prowadzę sklep ze sprawdzonymi narzędziami i akcesoriami do haftu. Chcę rozpowszechniać tę technikę, inspirować i zachęcać do jej poznania.

  1. Jest takie pytanie, bez którego nie mogę zacząć rozmowy o hafcie: jak zaczęła się Twoja przygoda z tym zajęciem?

Mogłabym odpowiedzieć jednym słowem: niespodziewanie!

Nigdy nie byłam artystyczną duszą. Nie będzie to więc historia o tym, jak z wielu rękodzielniczych technik w końcu trafiłam na haft. Nigdy nie miałam też prawdziwego hobby, takiego które towarzyszyłoby mi przez lata i któremu oddawałabym się z pasją.

W pewnym momencie mojego życia poczułam, że potrzebuję jakiegoś zajęcia. Miałam bardzo stabilny okres w życiu prywatnym i bardziej stresujący w życiu zawodowym. Pomyślałam więc, że potrzebuję odskoczni, którą będę zajmować się wieczorami w domu. Trochę na siłę zaczęłam szukać inspiracji w Internecie. A gdy zobaczyłam zdjęcie haftowanego tamborka, wiedziałam, że od teraz będę się tym zajmować. Byłam zachwycona!

Jedna wizyta w pasmanterii, przypadkowe filmiki na YouTube, a resztę historii widać już na moich zdjęciach 😉 Do dzisiaj jest to dla mnie duże zaskoczenie i prezent od życia!

  1. Dlaczego postanowiłaś zająć się haftem zawodowo?

Ta decyzja dojrzewała we mnie długo. Początkowo traktowałam haft wyłącznie jako hobby, ale szybko zaczęły pojawiać się pierwsze zamówienia na tamborki. Dzięki temu zyskałam dodatkowe źródło dochodów, które przez długi okres mogłam nazywać jedynie „kieszonkowym”. Jednocześnie zyskiwałam dużo pewności siebie i wiary w swoje umiejętności. Zaczęłam działać w mediach społecznościowych, gdzie poznałam wiele kobiet prowadzących własne biznesy lub inne przedsięwzięcia i poczułam, że ja też chcę zbudować coś własnego. Dzięki mojej twórczości czuję się spełniona. Chciałabym też być w przyszłości przykładem dla mojej córki i pokazać jej, że warto podążać własną drogą.

Poważne decyzje w tym temacie podjęłam w trakcie urlopu macierzyńskiego. Postanowiłam wykorzystać ten czas na inwestycję w moją markę i zaplanowanie kolejnych etapów rozwoju. Poczułam, że nie będzie lepszego momentu na taki krok. Zakładanie firmy z niemowlakiem na kolanach nie było łatwe, ale dzisiaj po 6 miesiącach prowadzenia własnej działalności, mam głęboką wiarę w powodzenie mojego przedsięwzięcia i postanowiłam poświęcić mu 100% mojego zawodowego czasu.

nowe hafty

  1. Obserwuję Cię od dawna i widzę, że Twoje prace są bardzo delikatne i wyważone. Skąd czerpiesz inspiracje na wzory?

Dziękuję, bardzo podoba mi się to jak je określiłaś! Dążę do tego, aby moje hafty były eleganckie i stonowane. Haftuję głównie motywy kwiatowe i roślinne i to one mnie inspirują. Kilkukrotnie próbowałam tworzyć prace w innej tematyce, ale dzisiaj świadomie wybieram kwiaty. W tym czuję się najlepiej.

Lubię mieć swobodę w projektowaniu wzorów. Realizując hafty personalizowane, często proszę o przesłanie zaproszenia ślubnego, zdjęcia ulubionych kwiatów lub podanie ulubionego koloru. Na bazie takich podpowiedzi proponuję projekt. Dzięki temu, mimo tego, że haftuję na zamówienie, mam dużą swobodę w tworzeniu i daje mi ono radość. Mam też takie spostrzeżenie, że im bardziej klienci zaufają mojej wizji, tym bardziej są później pozytywnie zaskoczeni i zadowoleni.

  1. Jak powiedziałaś, jakiś czas temu założyłaś własną firmę. Gratuluję! Czym zajmujesz się jako przedsiębiorca? Co się zmieniło w Twoim życiu?

Dziękuję! To duża zmiana i duże wyzwanie w moim życiu. Decyzja o założeniu firmy popchnęła mnie do rozszerzenia swojej działalności. Przede wszystkim otworzyłam sklep online z akcesoriami do haftu. Chciałam stworzyć takie miejsce, gdzie można zaopatrzyć się we wszystko, co jest potrzebne do haftowania. Pamiętam swoją dezorientację na początku – nie wiedziałam czego potrzebuję, ani gdzie to kupić. A to może zniechęcić! W mojej małej pasmanterii można znaleźć produkty, z których sama korzystam i które polecam. Chciałabym znać takie miejsce 3 lata temu 😉

Prowadzenie firmy to też sporo nowych obowiązków i kosztów. Oprócz haftowania zajmuję się teraz prowadzeniem sklepu i magazynu, współpracuję z kilkunastoma dostawcami, zajmuję się marketingiem i reklamą, podejmuję strategiczne decyzje, poszukuję potencjalnych współprac. To jest praca, której nie widać na pierwszy rzut oka, ale jest jej dużo. Większość rzeczy uczę się na bieżąco lub działam intuicyjnie. Nie mam doświadczenia w prowadzeniu firmy, ale dotychczasowa praca w korporacji nauczyła mnie biznesowego podejścia, analizy i podejmowania decyzji. Dzięki temu jest mi łatwiej spojrzeć szerzej na własną działalność.

Mimo tego, że NoweHafty to mała, rozkwitająca firma to traktuję ją bardzo poważnie i poświęcam jej wiele uwagi.

  1. Stworzyłaś autorski zestaw do nauki haftu! Dla kogo jest dedykowany? Czy osoba, która nigdy nie trzymała igły w dłoni nauczy się wyszywać piękne wzory? Czy trzeba mieć do tego talent rękodzielniczy?

Zestaw do nauki haftu to mój pierwszy autorski produkt. Jestem z niego bardzo dumna.

Dedykowany jest w szczególności osobom, które nigdy nie trzymały igły w dłoni. Zaprojektowałam go w taki sposób, aby każdy był w stanie wykonać swój pierwszy haft. W zestawie znajdują się wszystkie niezbędne akcesoria oraz szczegółowa instrukcja, która prowadzi krok po kroku przez cały proces. Oprócz samego haftu, instrukcja opisuje np. w jaki sposób przenosić wzór, jak wykończyć tył tamborka i wiele innych praktycznych podpowiedzi. Jest to taka wiedza w pigułce, która pozwala poznać podstawy tej techniki i jest świetnym wstępem do samodzielnego tworzenia. Spróbujcie, a przekonacie się, że umiecie

  1. Cykl z wywiadami czyta bardzo dużo osób, które już tworzą. Podpowiedz proszę na jakich mediach opierasz swoją działalność? Jak docierasz do klientów?

W moim przypadku jest to głównie Instagram. Mam wrażenie, że zrzesza on większość hafciarskiej społeczności w Polsce. Jest to kanał, który pozwala na bardzo atrakcyjną prezentację swoich prac, a równocześnie daje możliwość rozbudowanej komunikacji z odbiorcami. Dla mnie to złoty środek. Odkąd prowadzę sklep skupiam też większą uwagę na pozycjonowaniu, ale wciąż jestem na początku drogi… Komunikacja i zdobywanie klientów to trudny temat i na pewno jest to obszar, któremu trzeba poświęcać bardzo dużo uwagi.

  1. Co poradziłabyś osobie, która chciałaby wejść w świat rękodzieła na poziomie zawodowym?

Myślę, że w każdej branży, nie tylko w rękodziele, do takiej decyzji trzeba się przygotować. Decydując się na tworzenie rękodzieła zawodowo, trzeba spojrzeć na swoją twórczość biznesowo, mieć strategię, cele. Prowadzenie firmy to nie jest tylko haftowanie czy szydełkowanie, to także szereg „dorosłych” obowiązków. A rękodzieło może być realną pracą, dającą realne zarobki.

Mam wrażenie, że podejście do rękodzieła w społeczeństwie się zmienia. Ludzie doceniają rzemieślnicze produkty, wybierają małe, lokalne marki, wspierają twórców. Ja sama często wybieram produkty handmade, zwłaszcza gdy robię bliskim prezenty. To dobry czas na takie decyzje. Osobiście cieszę się, że zaprzyjaźniłam się z haftem na tym etapie życia.

  1. Jakie masz plany związane ze swoją marką? Czego Ci życzyć na przyszłość?

Na tym etapie jestem już pewna, ze odpowiada mi ten styl pracy, a NoweHafty to mój życiowy projekt. Mam kilka planów i kamieni milowych, które chciałabym osiągnąć, ale nie będę tutaj zapeszać 🙂 Czego mi życzyć? Odwagi – abym nie wahała się podejmować ryzyka i tych planów realizować. A resztę zrobię już sama!

nowehafty

  1. Czy jest coś, co chciałabyś przekazać czytelnikom „kakałowego” bloga?

Nie jestem dobrym motywatorem, ale chciałabym się podzielić z Wami moim mottem, które towarzyszy mi od jakiegoś czasu zarówno w biznesie, jak i życiu prywatnym. Uważam, że najtrudniej jest podjąć decyzję, a później wszystko się jakoś układa. U mnie się sprawdza, spróbujcie!

  1. Powiedz proszę, na koniec, gdzie można Cię znaleźć?

NoweHafty znajdziecie na Instagramie oraz pod adresem www.nowehafty.pl . Odwiedźcie mnie, będzie mi miło!

Aneto, dziękuję za zaproszenie do wywiadu. To wspaniałe, że dajesz twórcom przestrzeń do opowiedzenia czegoś więcej o naszych wielkich, małych biznesach!

 

To ja Ci dziękuję za poświęcony czas i życzę tej odwagi do realizacji planów!

A Wam, drodzy czytelnicy, życzę także odwagi do podjęcia decyzji, które przyczynią się do zmiany na lepsze!

Do zobaczenia,

Aneta